rozwój artystyczny, kreatywność i rzeczy, których nie uczyli nas w szkole

7 źródełek kreatywności

7 źródełek kreatywności

No to majóweczka. Narodowe dni stania w korkach, grillowania ze szwagrem i jakże inspirującego sprzątania na chacie. A wiesz co jest fajnego w kreatywności? Że nie musisz jej szukać w galeriach, na koncertach czy w super pracy. Że nie wysuwa się teatralnie, aby przekazać Ci iskrę życia jak do palca Adama. Tylko po prostu… jest.

No dobra. To wtedy gdzie?

Tajemna przestrzeń, w której kreatywność czeka na spotkanie z twoją boskością jest w… Tobie. Wiem, brzmi to strasznie coachingowo, ale nic na to nie poradzę. Problem w tym, że sama zmarnowałam mnóstwo czasu zajmując się rzeczami, które naprawdę lubię tylko wtedy, kiedy akurat nie miałam żadnych “problemów”. – Pisałam, grałam, malowałam tylko wtedy, kiedy w pracy, w życiu osobistym było wszystko ok.

Błąd.

Trzeba po prostu zdać sobie sprawę, że nigdy nie jest i nie będzie w 100% idealnie. Dlatego kreatywności od pewnego czasu szukam nieco inaczej.

1. w otwartości – im bardziej stajesz się otwarty (i im bardziej się do tego przyzwyczaisz), tym bardziej nieoobliczalne są Twoje pomysły

2. w przerwach – dłuższych lub krótszych, które pozwalają na zastanowienie się czy ścieżka, którą wybraliśmy po prostu jest ok. Jeśli nie, śmiałe wyznanie przed samym sobą zupełnie naturalnie otwiera nam mnóstwo nowych rozwiązań.

3. w rozbitych kawałkach – czyli w porozrzucanych problemach, w rozwiązaniach, których szukam po odrzuceniu danego pomysłu, firmy, społeczności.

4. na skrzyżowaniach – a dokładniej – zderzenia myślenia zaprogramowanego od wielu lat, z tym zupełnie nowym.

5. nie w szczęściu, ale w drodze do osiągania rzeczy, które mnie uszczęśliwiają (expecting good →converting bad)

6. tak się składa, że mamy w sobie dwa zwierzaki – naturalnego ciekawskiego lisa i strachliwego, uporządkowanego jeża. Pobudka kreatywności zaczyna się w lisie, ale… potrzebuje też opiekującego się jeża.

7. w pytaniach – śmiałości do ich zadawania i wsłuchiwania się w odpowiedzi

 

Wierzę, że kumacie o co chodzi. I mam nadzieję, że nie popełnicie mojego błędu. Bo z kreatywnością chyba jest chyba jak z miłością. Nigdy nie ma dobrego momentu. Nie może przyjść wtedy, kiedy Ty akurat masz czas. Musisz być w pędzie, z masą problemów, w trakcie szukania nowej pracy i rzucania tej poprzedniej.

Bo wielkie piękno ma prawo powstać tylko w wielkim chaosie.

Więcej: languageofman.com/The_Language_of_Man/Cover.html