projekt 52

[44/52] Do wszystkich, którzy wrócili i nie wiedzą co dalej

Czterdziesty czwarty tydzień roku. Już prawie koniec. Czułam, że 2017 wywróci wszystko do góry nogami, że wrócę do Polski i choćby nie wiem co, odnajdę samą siebie. Ostatni kwartał przyniósł mi sporo cierpienia, ale i lekcji, które zapamiętam do końca życia. Wszystko jednak skończyło się naprawdę nieźle. A może to właśnie dopiero wielki początek?

Jedno jest pewne. Drugiej szansy nie będzie. I wygląda na to, że naprawdę musimy to sobie powtarzać nieustannie, bo cały czas o tym zapominamy. Wczoraj przecież już było, nie zmieni się nic. Jutro może zaś wcale nie nadejść. Wygląda na to, że to właśnie niestety dziś musimy zacząć ćwiczyć, wyprowadzić się z domu, kupić sok marchewkowy zamiast kolejnej czekolady czy zajrzeć do stosu książek, które czekają na „wolną chwilę”, która jakoś nigdy nie nadchodzi.

Za dużo się martwię. A jedyną rzeczą, którą powinnam się przejmować jest… strach przed życiem bez sensu, przed latami spędzonymi na lęku przed zrobieniem czegokolwiek. Wiecie co jest ciekawe? Że do XV wieku etymologia wyrażenia martwić, czyli słowa mrzeć, nawiązuje do uśmiercania. Dopiero później przyjęło się używanie go w kontekście myślenia z niepokojem o zgryzotach i troskach.

Zaryzykowałam. Wróciłam. Zmieniło się wszystko. Zrobiła się ze mnie humanistka totalnie zakochana w świecie technologii i kosmosu. I jednocześnie nie zmieniło się nic. Nadal jestem infantylno-ironicznie nastawioną do świata zwykłą dziewuchą, która po prostu przestała się bać zwykłego-niezwykłego życia.

Piosenki tygodnia miało nie być, bo po wyrwanych ósemkach słucham tylko depresyjnych kawałków o końcu świata.
Ta jednak jest super!

 

Cudem tygodnia ogłaszam zaś nową kampanię reklamową IKEA, z których wylewa się cudowna nuda codzienności. Więcej w artykule: http://nowymarketing.pl/a/16183,z-nowych-reklam-ikea-wylewa-sie-nuda-codziennego-zycia-sa-tak-pozbawione-energii-ze-nie-bedziesz-chcial-ich-wylaczyc?h=ae0e21

Pięknego listopada!

M.

Źródła:

https://100club.pl/artykuly/Skoro-martwi-sie-nie-zywia–to-dlaczego-zywi-sie-martwia,140.html
http://nowymarketing.pl/a/16183,z-nowych-reklam-ikea-wylewa-sie-nuda-codziennego-zycia-sa-tak-pozbawione-energii-ze-nie-bedziesz-chcial-ich-wylaczyc?h=ae0e21

  • To jest mój największy lęk – że nic nie zrobię. Jak patrzę wstecz, widzę sporo lat spędzonych zupełnie na niczym. Cały czas po trochu zmieniam swoje życie, ale i tak uważam, że robię o wiele za mało.