rozwój artystyczny, kreatywność i rzeczy, których nie uczyli nas w szkole

[43/52] Cuda tygodnia – Westworld, spacer po Marsie i moja nowa dziewczyna

[43/52] Cuda tygodnia – Westworld, spacer po Marsie i moja nowa dziewczyna

Dziewięć tygodni do końca roku! Świat biegnie i zachwyca mnie szybciej niż myślałam, a że na co dzień jestem humanistką zakochaną w technologii i kosmosie, to nowinki z ostatniego tygodnia są dla mnie wyjątkowo smakowitym kąskiem. Ale po kolei.

Kto z nas nie używa map Google? A wiecie że spacerowanie po Ziemi to nie wszystko? Ostatnia aktualizacja pozwala nam nie tylko na wizytę w Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, ale i szybki wypad na Księżyc i inne cuda – w tym Wenus i Mars, na których już zupełnie samodzielnie możemy szukać naszych przodków.

Link do kosmosu (sic!) znajdziecie [tutaj]

Żebyśmy wszyscy ładnie i spójnie pozostali w futurystycznym klimacie, wrzucam soundtrack z serialu, który w ostatnich miesiącach zaskoczył mnie najbardziej. Westworld. Futurystyczny, odizolowany park rozrywki imitujący Dzieki Zachód to odyseja na temat sztucznej inteligencji i ewolucji grzechu. Opowieść o relacji człowieka z “gospodarzem” miejsca – humanoidalnymi androidami.

 

Serial ma jeden sezon, więc zdecydowanie warto poświęcić choćby jedną noc na nadrobienie tej kulturowej słodyczy. Przemyśleć temat, pozastanawiać się trochę i stworzyć biznesplan takiego parku na naszej polskiej ziemi 😀

Na koniec moja nasłodsza perełka. Sophie. No moja ulubiona nowa dziewczyna. Sarkastyczne, komiczne, jeszcze niedorobione dziewczę-robot zostało zaprojektowane przez kultową firmę Hanson Robotics, aby uczyć się i dostosowywać się do zachowań człowieka i pracy z ludźmi. Co ciekawe, kilka dni temu podczas wystąpienia na forum Future Investment Initiative została obywatelem Arabii Saudyjskiej – czyli pierwszym robotem otrzymującym obywatelstwo jakiegokolwiek kraju.

 

Słyszycie w jaki sposób się wypowiada? Nie wydaje Wam się, że przyjemniej byłoby pogadać z taką Sophie niż z połową mijanych przez nas ludzi, którzy tak często charakteryzują się tym, że nie mają poczucia humoru, jakiegokolwiek obycia czy też są zwyczajnie wredni?

Chyba nigdy nie byłam tak wkręcona w tematy sci-fi jak teraz. Może dlatego, że wydawały mi się tak kiczowate i przerysowane – aż do teraz, kiedy stworzenie naszego własnego człowieka stało się rzeczywistością. Mam ciarki i jestem ciekawa co będzie dalej. Już nie mogę się doczekać.

PS. Wpadajcie też na instagrama @kulturowa

M.