rozwój artystyczny, kreatywność i rzeczy, których nie uczyli nas w szkole

[38/52] Lista, o której nie miałeś pojęcia

[38/52] Lista, o której nie miałeś pojęcia

– czyli kilka lekcji, których nauczyłam się w pierwszym ćwierćwieczu mojego życia i żałuję, że nie wiedziałam o nich wcześniej.

1. Nie możesz kontrolować żadnej z rzeczy, która Ci się przytrafia, ale możesz kontrolować siebie i sposób reagowania na otaczającą Cię rzeczywistość (która jak wiadomo nie zawsze jest nie zawsze jest taka, jak ją sobie wyobrażaliśmy).

Powoli dorastam do myśli, że szkoda marnować własnego zdrowia na emocjonalne podejście do wszystkiego, co nas dotyka. Wiem, że łatwo powiedzieć, a trudniej wcielić w życie (szczególnie jeśli na co dzień jesteś osobą zdecydowanie nadwrażliwą). Prawdziwą siłą, ulgą, wolnością jest moment, w którym zdajemy sobie sprawę, że możemy kontrolować naszą absolutnie każdą reakcję.

2. Jesteś, kim myślisz że jesteś.

I jakkolwiek głupio to brzmi – to po prostu tak działa. Wyobrażając sobie siebie tak, jak chcemy wyglądać, co chcemy robić, jak chcemy spędzać nasze dni, mniej lub bardziej świadomie odnajdujemy własne drogi do zrealizowania celu, który jest już w naszej głowie. Rozpisz to sobie. Ze szczegółami i planem na kolejny tydzień, miesiąc, rok, a reszta… o dziwo przychodzi sama.

3. Traktuj swoje ciało, jakby należało do kogoś, kogo kochasz.

Czy jadłbyś to samo, co jesz teraz? Czy marnowałbyś kolejny rok w pracy, w której jesteś nikim? Czy pozwoliłbyś na zanikanie swojego talentu?

4. Przestań traktować wszystko aż tak serio!

Overthinking? Napięte mięśnie brzucha, zaciśnięte pięści, szczęka? Nawet teraz? Wyluzuj, nic nie jest aż tak poważne, jak nam się wydaje. Pamiętaj, że z kosmicznego punktu widzenia jesteśmy tylko mikroskopijnymi istotkami ludzkimi – i tyle.

5. Nie możesz uciec od swoich problemów i… karmy.

Toksyczny partner? Fałszywa przyjaźń? Ja wiem, że to boli, ale to też nie pojawiło się w naszym życiu bez powodu. Żadne działanie nie pojawia się i znika. Wszystko jest karmą i niestety jest jakaś przyczyna tego, że trafiliśmy na jadowitą koleżankę pracującą przy biurku obok. Nie uciekniesz od wszystkiego, co złe, ALE świadomość, że od teraz możesz zacząć wszystko od nowa może zmienić wszystko.

6. I ostatnia sprawa, która brzmi strasznie tanio i kiczowato, ale jeśli zaakceptujesz i pokochasz siebie – łącznie z tymi znienawidzonymi kręconymi włosami, z tą białą jak śnieg skórą, z tym zbyt dużym nosem – przysięgam, wszystko magicznie zacznie się układać. Nie mam pojęcia jak to działa, ale działa. Po prostu.

Przemyślcie to. I dajcie znać w komentarzu czy przychodzi Wam do głowy coś jeszcze, co mogłoby się przydać nam wszystkim. Dobrego dnia!

M.

 PS. Wpadajcie też na Instagrama! 🙂 http://www.instagram.com/kulturowa