rozwój artystyczny, kreatywność i rzeczy, których nie uczyli nas w szkole

[37/52] Gdy twoja córka przyprowadza do domu muzułmanina

[37/52] Gdy twoja córka przyprowadza do domu muzułmanina

Powiernika królowej oglądaliście? To obejrzyjcie. Nie ukrywam – temat na początku wydawał mi się nieco masowy, kolory przejaskrawione, a plakat rodem z taniego harlequinu. I jak bardzo się pomyliłam! Film okazał się doskonałym źródłem śmieszków jak i łez, a ścieżka dźwiękowa Thomasa Newmana jak zawsze idealnym dopełnieniem całości.

Z kina wracałam jednak bardzo przygnębiona – doszłam do wniosku, że historia sprzed wieku śmiało mogłaby mieć miejsce w dzisiejszej Europie. Mimo mniej lub bardziej dyplomatycznych tekstów, które słyszymy w mediach, wciąż jesteśmy uprzedzeni do innego koloru skóry, pochodzenia i religii. Zresztą uprzedzeni to takie piękne neutralne słowo – nienawidzimy, nie akceptujemy i krzywo patrzymy na wszystko, co inne. Źródłem tego wszystkiegeo jest rzecz jasna strach, który pojawia się w wyniku przesytu tak wielu propagandowych informacji, które są wszędzie – ale to temat na inny tekst. I tak się zastanawiam:

Co by było gdyby Twoja córka przyprowadziła do domu Araba?

Znienawidziłabyś? Wyrzuciła z domu? Wydziedziczyła może? Zaskoczę Cię – Twoja córka, dokładnie tak samo jak z każdym innym facetem, może zostać wykorzystana, ale i może być też najbardziej kochaną kobietą na świecie. Mało tego, możesz jej nigdy więcej nie zobaczyć – dokładnie tak samo jak wtedy, kiedy każdego dnia wychodzi do szkoły czy pracy.

Zaufaj i wiedz, że i tak jej nie zatrzymasz. Zamiast tego wysłuchaj, zapytaj, rozmawiaj i bądź. Wyłącz telewizję, przestań szukać tekstów o tytułach takich jak ten i poczytaj sobie na przykład… koran, który jest jednym z najpiękniejszych utworów literackich na świecie – wiem co mówię 🙂

I obojętnie czy chodzi o Twoją córkę, czy o nowego kolegę z pracy, bez różnicy czy jest czarny, jest Arabem albo nie ma nogi – nie oceniaj żadnej książki po okładce, nie martw się niczym, na co nie masz wpływu i daj temu popłynąć – bo jak to nawet kiedyś śpiewała Kayah – z błędów miłości młodość nas rozgrzeszy, czy jakoś tak 🙂

No i koniecznie idź do kina!

M.