projekt 52 zainspiruj się!

[35/52] Jak się miewasz w przedpokoju września?

 

Takim pytaniem przywitał mnie ostatnio mój znajomy. Czyż nie jest piękne?

Zmęczone, przygasające lato, początek mglistych wieczorów i poranków to kolejne zalety powrotu do trójmiejskiej przestrzeni, o których zupełnie zapomniałam.

Dziś pisania trzeba niewiele. Ja z zachętą. Do spacerów i przejażdżek przed siebie. W uważnym szukaniu jesieni, która jeszcze przed swoim nagłym czerwieni rozkwitem jest mi zwyczajnie najbliższa.

To będzie piękna pora roku.

Przy okazji zapraszam Was do rozmowy z @PAPArental advisory. Lambert poprosił mnie, abym opowiedziała co Szwajcaria zrobiła źle, że wróciłam z powrotem nad morze. Jak się okazało, wywiad był dla mnie głębokim i wzruszającym wyzwaniem, którego efekt możecie przeczytać tutaj:
Skoro w Szwajcarii nam tak dobrze, to czemu jest nam tak źle? – rozmowa z Martyną Rydel / Kulturowa.pl

 

fot. Chris Lawton

  • matylda.semadeni

    Sierpień się skończył, więc ja od rana szukam w internecie kaloszy przecenionych. Jak kupię przyjeżdżam nad morze.
    Dobrze, że wracasz do pisania. Tęskniłam.

    • U mnie z kaloszami sprawa ma się podobnie. To może jakieś wspólne nadmorskie zakupy? 🙂

    • I dzięki! 🙂

  • Tak lato się skończyło ale uwielbiam jesień w Bieszczadach

    • Ja pojechałabym w Pieniny!

      • Ja mieszkam w Bieszczadach więc mogę się zachwycać już od połowy sierpnia

        • Ale ekstra! No to zmienia postać rzeczy! Uściski znad morza 🙂

  • Magda

    Nie jestem miłośniczkom deszczy ani ponurych i smutnych dni, jednak jesień potrafi być naprawdę piękna! 🙂 Wystarczy odrobina słońca, by kolory na drzewach pozwoliły pokochać tę porę roku 🙂

    • U mnie oprócz wiadomych kolorów to właśnie ten deszcz ma sens! 🙂

  • Wczoraj wieczorem zabrałam się za przygotowanie lunchu na dzisiaj. Powiedziałam sama do siebie, że muszę być cicho, bo już cisza nocna sądząc po tym, jak ciemno jest na zewnątrz. Patrzę na zegarek, a tam… dochodzi 21… Dotarło do mnie, że idzie jesień. A dziś wracając z pracy przez park widziałam już mnóstwo liści na ziemi… Lubię jesień, póki nie pada.