projekt 52

[33/52] Wracając nad morze

fot. Denin Williams

Wiecie, że powroty z emigracji są cięższe od samych wyjazdów, prawda?

Wymagają znacznie większej odwagi, planu na życie i pewności siebie. Liczba cierpiących emigrantów, którzy zostają za granicą tylko po to, żeby coś komuś udowodnić jest niezliczona. Dlatego też sprawa wymaga dłuższego przemyślenia.

U mnie powrót jest jednak związany z czymś bardziej mistycznym. Tęskniłam za wiatrem, morzem, trómiejską wolnością, od której nie mogłam się odzwyczaić. Za żadne szwajcarskie skarby nie chciałam sprzedać swojej niespokojnej duszy, która hasająć po ozłoconych wzgórzach Zurychu absolutnie nie mogła odznaleźć ukojenia.

Co ciekawe, powrót do Trómiasta był przypadkowy. Celowałam w zupełnie inne miejsca – byle tylko wyjechać ze Szwajcarii. Skończyło się na morzu, które ze wzajemnością tęskniło bardziej niż myślałam. Nadmorskie lato okazuje się chłodne i niespokojne – dokładnie takie, o jakim marzyłam.

A może tak właśnie miało być?

Jest mi dobrze. Zostaję na dłużej.

  • Choć nigdy nie mieszkałam za granicą, wyobrażam sobie, że podjęcie decyzji o powrocie z emigracji jest trudne. Powodzenia w nowej rzeczywistości 🙂

    • Było znacznie trudniejsze niż myślałam. Dzięki!

  • Odnalezienie spokoju jest bardzo ważne. Trzymam kciuki, aby Twoje szczęście trwało wiecznie!

  • To zmień już opis „o Martynie”, bo nieaktualny 🙂 Cieszę się!

  • Iwona Gogulska

    Któż by nie chciał mieszkać nad morzem 😉

    • Nie doceniałam zupełnie – na plaży byłam raz w roku – i to zimą. Teraz jestem prawie codziennie 🙂

  • Trójmiasto! 🙂 Tak blisko mnie! Pięknie tu u Ciebie! 🙂

  • Wejherowo moja Droga! 😀 W Gdyni pracuję na codzień! 🙂 Takie rzeczy! 😀

  • No chyba, że ja gdzieś Ciebie spotkam i pierwsza zauważę! 😀

  • Haha 😀 Lepiej tak nie pisz, bo jeszcze Cię zaskoczę 😀 Gorzej jak Cię z kimś pomylę 😀

  • Gratuluję odwagi! Potrafię sobie wyobrazić, jak ciężko się wracać. Jesteś dziewczyną odważną razy dwa- żeby wyjechać, i żeby wrócić 🙂

    • Mocne słowa… Bardzo Ci dziękuję!

  • matylda.semadeni

    Tęskniłam za Twoim pisaniem. Dobrze, że do tego wróciłaś.

    Czekam z wytęsknieniem na nasze spacery po plaży.

  • A jednak! Zastanawiałam się gdzie Cię wywiało 🙂 Jestem ciekawa czy już zatęskniłaś za ch, czy ciągle cieszysz się z wyjazdu?

    • Ani trochę! Pierwsze dwa dni były dziwne, ale jestem szczęśliwa jak nigdy! Bardzo tego potrzebowałam 🙂

    • Achhh, to na dole! Dzięki! 😀