[8/52] Niemiecka wyspa? Przedwiośnie w Lindau


Weekendowe wycieczki są chyba najmilszą formą spędzania wolnego czasu – szczególnie, kiedy się nie wie dokąd się zmierza. Tak było i w moim przypadku, bo o niemieckiej wyspie Lindau dowiedziałam się dopiero na miejscu. „Niemiecka wyspa” jakoś sama w sobie brzmi śmiesznie, co? A jednak małe bawarskie miasteczko okazało się bardziej magiczne niż myślałam. Zaczęło się tak: Kiedy budzisz się przed świtem i słyszysz trzepot

[7/52] Jestem wolna!


Przeglądając nowy kalendarz wydany przez polskie blogerki na emigracji natrafiłam na pewną historię z Meksyku. Agnieszka z bloga cokrajto.com opowiadała tam o odkrytej wolności, która podczas mieszkania za granicą jest błogosławieństwem i przekleństwem jednocześnie. O wolności, z którą trzeba się oswoić. Która pozwala każdemu z nas być kim chce, ale i która wszystko wywraca do góry nogami. Tylko po to, żeby zacząć od nowa. I cholera, faktycznie tak jest. Bo to takie uczucie, które zmusza do porządnego

[7/52] A gdyby tak włączyć słońce?


Dzień dobry! Nie wiem co się dzieje, ale dzieje się dobrze. Drugi dzień z rzędu mamy w Zurychu słońce! Bo zima niestety wygląda tu tak, że mrozu specjalnego nie ma, a codzienna mgła (nawet ta najbardziej magiczna) jednak po jakimś czasie potrafi zmęczyć…

O autorce:



Cześć, Martyna jestem.

Mimo okropnej tęsknoty za morzem, na co dzień biegam po wzgórzach Zurychu. Z radością tworzę projekt [52] - każdego tygodnia zachwycając się tym, co mam.
Lubię rzeczy małe, niebywałe.

Kontakt: martynarydel@gmail.com

Instagram @kulturowa: