rzeczy małe, niebywałe

Rozwój artystyczny, kreatywność i rzeczy, których nie nauczyli nas w szkole

Rozwój artystyczny, kreatywność i rzeczy, których nie nauczyli nas w szkole

czyli blog o potrzebie wolności dla każdego — niezależnie od tego kim jesteś, co robisz i ile masz lat

Recent Posts

Po co nam kreatywność?

Po co nam kreatywność?

Zauważyliście, że kreatywność, jako cecha, ma swego rodzaju złą reputację? Balder Onarheim, profesor jednej z duńskich politechnik, podczas swoich wykładów zwraca uwagę na fakt jak niewiele osób potrafi przyznać sobą, jak i przed innymi, że uważają się za kreatywnych. W Polsce dodatkowo mamy ten problem z wypowiedzeniem słów jestem artystą, które często uważane są […]

[50/52] Top 5 książek o kosmosie cz.2

[50/52] Top 5 książek o kosmosie cz.2

50 tydzień roku – dacie wiarę?! Czyli ostatni moment na wszelkie kosmiczne prezenty (część pierwszą znajdziecie [tutaj]). Rajstopy, jak widziałam, już kupione (uwielbiam Was!), zatem najwyższy czas na… Top 5 książek o kosmosie! 🚀

[49/52] Top 5 prezentów z kosmosu! cz.1

[49/52] Top 5 prezentów z kosmosu! cz.1

Ostatnie trzy tygodnie do końca roku, dwa do wytęsknionych Świąt. I tu pojawia się pytanie – co kupić komuś, kto jeśli nie gada cały czas o kosmosie, to na pewno o nim myśli? 😉


My Diary

[33/52] Wracając nad morze

[33/52] Wracając nad morze

Wiecie, że powroty z emigracji są cięższe od samych wyjazdów, prawda?

Wymagają znacznie większej odwagi, planu na życie i pewności siebie. Liczba cierpiących emigrantów, którzy zostają za granicą tylko po to, żeby coś komuś udowodnić jest niezliczona. Dlatego też sprawa wymaga dłuższego przemyślenia.

U mnie powrót jest jednak związany z czymś bardziej mistycznym. Tęskniłam za wiatrem, morzem, trómiejską wolnością, od której nie mogłam się odzwyczaić. Za żadne szwajcarskie skarby nie chciałam sprzedać swojej niespokojnej duszy, która hasająć po ozłoconych wzgórzach Zurychu absolutnie nie mogła odznaleźć ukojenia.

Co ciekawe, powrót do Trómiasta był przypadkowy. Celowałam w zupełnie inne miejsca – byle tylko wyjechać ze Szwajcarii. Skończyło się na morzu, które ze wzajemnością tęskniło bardziej niż myślałam. Nadmorskie lato okazuje się chłodne i niespokojne – dokładnie takie, o jakim marzyłam.

A może tak właśnie miało być?

Jest mi dobrze. Zostaję na dłużej.

fot. Denin Williams